Z ostatnio otrzymanych wiadomości e-mail wynika, że niektórzy indywidualni darczyńcy byli skłonni sfinansować wykonanie oficjalnych portretów Trumpa i byłej Pierwszej Damy Melanii Trump dla National Portrait Gallery w Smithsonian Institution, ale ostatecznie Smithsonian Institution zgodził się przyjąć darowiznę Trumpa w wysokości 650 000 dolarów na rzecz PAC Save America.
Ta darowizna to pierwszy w ostatnich latach przypadek, gdy organizacja polityczna sfinansowała muzealne portrety byłych prezydentów, ponieważ zazwyczaj są one finansowane przez indywidualnych darczyńców pozyskanych przez Smithsonian. Nietypowy dar, o którym po raz pierwszy poinformował Business Insider w sierpniu, wywołał również publiczną krytykę muzeum i podał w wątpliwość tożsamość drugiego darczyńcy, który przekazał dodatkową kwotę 100 000 dolarów na sfinansowanie portretów organizowanych przez organizację Citizens for Responsible and Ethical Washington. Sprawa została omówiona w poniedziałek przez The Washington Post.
Rzeczniczka Smithsonian Institution, Linda St. Thomas, powtórzyła w poniedziałek, że drugim darczyńcą jest „obywatel pragnący zachować anonimowość”. Dodała również, że jeden z portretów jest już gotowy, a drugi jest „w trakcie realizacji”.
Jednak regulamin muzeum stanowi, że jeśli były prezydent ponownie ubiega się o prezydenturę, jego wizerunek nie może zostać opublikowany. W rezultacie muzeum może nie ujawnić nazwisk dwóch zaproszonych artystów aż do wyborów prezydenckich w 2024 roku, powiedział St. Thomas w rozmowie z „Post”. Jeśli Trump wygra te wybory, portrety zostaną wystawione dopiero po jego drugiej kadencji, zgodnie z regulaminem muzeum.
„Nie ujawniamy nazwiska artysty przed otwarciem, choć w takim przypadku mogłoby ono ulec zmianie, ponieważ minęło dużo czasu” – powiedział St. Thomas. Zdjęcie Trumpa z 2019 roku, wykonane przez Pari Dukovic dla magazynu Time, jest tymczasowo eksponowane na wystawie „American Presidents” w National Portrait Gallery, zanim oficjalny portret zostanie odsłonięty. Według Smithsonian Institution, zdjęcie zostanie wkrótce usunięte ze względów konserwatorskich.
Z e-maili wynika, że negocjacje między przedstawicielami muzeum a Trumpem w sprawie portretu i jego finansowania trwają od miesięcy i rozpoczęły się na początku 2021 r., wkrótce po odejściu Trumpa ze stanowiska.
Proces ten opisano w wiadomości od Kim Saget, dyrektorki National Portrait Gallery, do Molly Michael, asystentki Trumpa w urzędzie pocztowym. Sadget zaznaczyła, że Trump ostatecznie zatwierdzi lub odrzuci obraz, zanim zostanie on wystawiony. (Rzecznik Smithsonian powiedział The Post, że pracownicy muzeum zadzwonili później do zespołu Trumpa, aby wyjaśnić, że nie otrzyma on ostatecznej zgody).
„Oczywiście, jeśli pan Trump ma pomysły na innych artystów, z przyjemnością je przyjmiemy” – napisał Sadget do Michaela w e-mailu z 18 marca 2021 roku. „Naszym celem było znalezienie artysty, który – zdaniem muzeum i osoby pozującej – stworzy dobry portret, który na stałe zagości w Galerii Prezydentów Stanów Zjednoczonych”.
Około dwa miesiące później Sadget zauważył również, że National Portrait Gallery zbiera prywatne fundusze na wszystkie portrety prezydenckie i poprosił o pomoc w znalezieniu „przyjaciół i fanów rodziny Trump, którzy mogliby wesprzeć te zamówienia”.
28 maja 2021 r. Saget napisał do Michaela: „Aby zachować pełen szacunku dystans między ich życiem prywatnym a publicznym dziedzictwem, postanowiliśmy nie kontaktować się z członkami rodziny Trumpów ani nie wspierać żadnego z przedsiębiorstw Trumpa”.
Około tydzień później Michael powiedział Sadgetowi, że zespół Trumpa „znalazł kilku darczyńców, którzy jako osoby prywatne prawdopodobnie przekazaliby całą kwotę”.
„W ciągu najbliższych kilku dni opublikuję nazwiska i dane kontaktowe, aby ustalić, kto ostatecznie pokieruje kandydaturą prezydenta” – napisał Michael.
Tydzień później Michael wysłał kolejną listę, ale nazwiska zostały usunięte z publicznych e-maili, do których dotarł „The Post”. Michael napisała, że „będzie miała jeszcze tuzin, jeśli będzie trzeba”.
Nie jest jasne, co wydarzyło się później w kwestii zbiórki funduszy i co doprowadziło do decyzji o przyjęciu pieniędzy od Trump PAC. Z e-maili wynika, że niektóre rozmowy odbywały się telefonicznie lub podczas spotkań wirtualnych.
We wrześniu 2021 roku wymienili się e-mailami dotyczącymi „pierwszej sesji” portretowej. Następnie, 17 lutego 2022 roku, Saget wysłał Michaelowi kolejnego e-maila, w którym wyjaśnił politykę muzeum dotyczącą zbiorów.
„Żadna żyjąca osoba nie może płacić za swój wizerunek” – napisał Sajet, powołując się na tę politykę. „NPG może skontaktować się z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi modela w celu pokrycia kosztów zlecenia wykonania portretu, pod warunkiem, że NPG będzie przewodzić negocjacjom, a zaproszona strona nie będzie miała wpływu na wybór ani cenę artysty”.
8 marca 2022 r. Saget zapytała Michaela, czy mogłaby telefonicznie przekazać mu aktualizacje od osób, które wyraziły zainteresowanie wsparciem działalności muzeum.
„Zaczynamy ponosić koszty, które trzeba pokryć, i staramy się jak najszybciej zebrać fundusze poprzez projekt” – napisał Sajet.
Po skoordynowaniu rozmowy telefonicznej i wymianie kilku wiadomości e-mail Michael napisał do Sageta 25 marca 2022 r., stwierdzając, że „najlepszą osobą kontaktową do kontynuowania naszych rozmów” jest Susie Wiles, republikańska doradczyni polityczna, która później w 2024 r. została mianowana starszą doradczynią Trumpa. – kampanii wyborczej.
W liście z dnia 11 maja 2022 r., na papierze firmowym Smithsonian, przedstawiciele muzeum napisali do skarbnika Save America PCC Bradleya Cluttera, potwierdzając „niedawne hojne zobowiązanie tej organizacji politycznej w wysokości 650 000 dolarów” na rzecz Komisji Portretu Trumpa.
„W uznaniu tego hojnego wsparcia, Smithsonian Institution umieści słowa 'Ratuj Amerykę' na etykietach przedmiotów eksponowanych z portretem podczas wystawy oraz obok wizerunku portretu na stronie internetowej NPG” – napisało muzeum.
Dodali, że PAC Save America zaprosi także 10 gości na prezentację, po której odbędzie się prywatne oglądanie portretów dla maksymalnie pięciu osób.
20 lipca 2022 r. Wiles wysłał Ushy Subramanian, dyrektor ds. rozwoju w National Portrait Gallery, kopię podpisanej umowy.
Jak poinformowało muzeum w zeszłym roku, kwota 750 tys. dolarów za zlecenie wykonania dwóch portretów Trumpa zostanie pokryta z darowizny organizacji Save America PAC oraz drugiego daru w wysokości 100 tys. dolarów od anonimowego darczyńcy.
Choć to nietypowe, darowizny są legalne, ponieważ Save America jest zarządzającym PAC, z niewieloma ograniczeniami co do wykorzystania jego funduszy. Takie PAC, oprócz promowania kandydatów o podobnych poglądach, mogą być wykorzystywane do opłacania konsultantów, pokrywania kosztów podróży i obsługi prawnej oraz innych wydatków. Większość funduszy Trump GAC pochodzi od drobnych darczyńców, którzy odpowiadają na e-maile i inne zapytania.
Przedstawiciele Trumpa odmówili komentarza. We wtorek rzeczniczka Smithsonian Institution, Concetta Duncan, powiedziała „The Post”, że muzeum oddziela komitet działań politycznych Trumpa od jego rodziny i biznesu.
„Ponieważ PAC reprezentuje grupę sponsorów, Galeria Portretów chętnie przyjmie te środki, o ile nie wpłynie to na wybór artystów ani wartość wspólnej placówki” – napisała w wiadomości e-mail.
Muzeum spotkało się z krytyką po upublicznieniu darowizny w zeszłym roku. W e-mailu wysłanym w sierpniu ubiegłego roku, strateg ds. mediów społecznościowych Smithsonian zebrał tweety od użytkowników oburzonych ogłoszeniem o darowiźnie.
„Oczywiście ludzie zdają się nie zdawać sobie sprawy, że mamy portrety wszystkich prezydentów” – napisała strateg ds. mediów społecznościowych Erin Blascoe. „Byli zdenerwowani, że mamy wizerunek Trumpa, ale było też wiele osób, które były zirytowane, że uznano to za »darowiznę«, zwłaszcza po krytyce ich metod zbierania funduszy”.
W muzeum znajduje się również kopia odręcznego listu rozczarowanego klienta, który stwierdził, że jest w tym samym wieku co były prezydent i poprosił muzeum, aby nie eksponowało portretu Trumpa.
„Proszę, przynajmniej do czasu zakończenia śledztw Departamentu Sprawiedliwości i FBI” – napisał klient. „Wykorzystał nasz cenny Biały Dom do popełniania przestępstw”.
Wówczas St. Thomas powiedziała swoim kolegom z muzeum, że uważa sprzeciw za „jedynie wierzchołek góry lodowej”.
„Przeczytaj artykuł” – napisała w e-mailu. „Wymieniają tam inne rzeczy, które oferuje PAC. Jesteśmy tam.
Chociaż Galeria Portretów Narodowych została utworzona przez Kongres w 1962 r., to aż do 1994 r. nie zlecała malowania ustępującym prezydentom, kiedy to Ronald Sherr namalował portret George’a W. Busha.
W przeszłości portrety były finansowane z prywatnych darowizn, często od zwolenników ustępującego rządu. Ponad 200 darczyńców, w tym Steven Spielberg, John Legend i Chrissy Teigen, wsparło projekt o wartości 750 000 dolarów, na który zlecono wykonanie portretów Obamy przez Kehinde Wiley i Amy Sherald. Lista darczyńców portretów Obamy i Busha nie obejmuje PKK.
Czas publikacji: 19 maja 2023 r.