Można śmiało założyć, że każdy, kto przeżył lekcję biologii w liceum, słyszał o eksperymencie Millera-Ureya, który potwierdził hipotezę, że chemia życia mogła mieć swoje źródło w pierwotnej atmosferze Ziemi. To w rzeczywistości „piorun w butelce”, czyli szklany układ z zamkniętą pętlą, w którym gazy takie jak metan, amoniak, wodór i woda miesza się z parą elektrod, aby wytworzyć iskrę symulującą błyski piorunów na niebie przed pojawieniem się życia. [Miller] i [Urey] wykazali, że aminokwasy (cegiełki budulcowe białek) można przygotować w warunkach poprzedzających powstanie życia.
Przewińmy do przodu o 70 lat, a teoria Millera-Ureya wciąż jest aktualna, być może nawet bardziej, gdy sięgamy po nasze macki w kosmos i odkrywamy warunki podobne do tych na Ziemi w początkach jej istnienia. Ta zmodyfikowana wersja teorii Millera-Ureya to próba, podjęta przez naukę obywatelską, unowocześnienia klasycznego eksperymentu, aby dotrzymać kroku tym obserwacjom, a także, być może, po prostu cieszyć się faktem, że w twoim garażu nie ma prawie niczego, co mogłoby wywołać reakcję chemiczną życia.
Instalacja [Markusa Bindhammera] jest pod wieloma względami podobna do instalacji [Millera] i [Ureya], ale główną różnicą jest wykorzystanie plazmy jako źródła energii, a nie prostego wyładowania elektrycznego. [Marcus] nie rozwinął uzasadnienia dla zastosowania plazmy, poza tym, że temperatura plazmy jest wystarczająco wysoka, aby utlenić azot wewnątrz urządzenia, zapewniając w ten sposób niezbędne środowisko z niedoborem tlenu. Wyładowanie plazmowe jest kontrolowane przez mikrokontroler i tranzystory MOSFET, aby zapobiec stopieniu elektrod. Ponadto, surowcami nie są tu metan i amoniak, lecz roztwór kwasu mrówkowego, ponieważ widmowa sygnatura kwasu mrówkowego została odkryta w kosmosie i ponieważ ma on interesujący skład chemiczny, który może prowadzić do produkcji aminokwasów.
Niestety, chociaż sprzęt i procedury eksperymentalne są dość proste, ilościowe określenie wyników wymaga specjalistycznego sprzętu. [Markus] prześle swoje próbki do analizy, więc nie wiemy jeszcze, co pokażą eksperymenty. Ale uwielbiamy tutejszą scenerię, która pokazuje, że nawet najlepsze eksperymenty warto powtarzać, bo nigdy nie wiadomo, co się znajdzie.
Wydawało się, że eksperyment Millera doprowadzi do bardzo ważnych, nowych odkryć. Ponad 40 lat później, pod koniec swojej kariery, stwierdził, że nie stało się tak, jak miał nadzieję i oczekiwał. Wiele się nauczyliśmy po drodze, ale jak dotąd jesteśmy daleko od prawdziwego zjawiska naturalnego. Niektórzy twierdzą inaczej. Sprawdź ich materiały.
Uczyłem Millera-Ureya na studiach biologii przez 14 lat. Wyprzedzali oni nieco swoje czasy. Właśnie odkryliśmy maleńkie cząsteczki, które mogą budować cegiełki życia. Wykazano, że białka są w stanie generować DNA i inne cegiełki budulcowe. Za 30 lat poznamy większość historii pochodzenia biologicznego, aż nadejdzie nowy dzień – nowe odkrycie.
Korzystając z naszej witryny i usług, wyrażasz wyraźną zgodę na umieszczanie przez nas plików cookie w celu poprawy wydajności, funkcjonalności i reklam.Dowiedz się więcej
Czas publikacji: 14 lipca 2023 r.