Agencja Ochrony Środowiska chce rozszerzyć zakaz umieszczania śmiercionośnych substancji chemicznych na półkach sklepowych

Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter Watchdog, który będzie cotygodniowym przeglądem dziennikarzy zajmujących się uczciwością publiczną.
Po dochodzeniu Centrum Integralności Publicznej w sprawie zgonów spowodowanych chlorkiem metylenu, które trwało dekady, Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) w 2019 roku zakazała sprzedaży konsumentom środków do usuwania farby zawierających ten składnik, a rodziny ofiar i obrońcy bezpieczeństwa nadal prowadzą kampanię nacisku społecznego. Agencja Ochrony Środowiska (EPA) podejmuje działania.
Zapisz się na nasz bezpłatny cotygodniowy newsletter Watchdog, aby otrzymywać najświeższe wiadomości na temat nierówności od organizacji społecznych.
Koalicja domaga się więcej: pracownicy, jak twierdzą, nie są chronieni restrykcyjnymi ograniczeniami. Zdecydowana większość zgonów spowodowanych narażeniem na chlorek metylenu ma miejsce w miejscu pracy. Zmywacze do farb to nie jedyne produkty, w których można je znaleźć.
Teraz Agencja Ochrony Środowiska proponuje zakazanie większości zastosowań chlorku metylenu — niektóre wyjątki nadal obowiązują, ale jest ich znacznie mniej.
„Jestem trochę zszokowany, wiesz?” 31-letni brat Briana Wynna, Drew, zmarł w 2017 roku podczas usuwania farby z firmowej chłodni. Wynn początkowo myślał, że działania EPA z 2019 roku przeciwko firmom zajmującym się usuwaniem farby „będą najdalej idącym krokiem, jaki możemy zrobić – napotkaliśmy mur finansowanych lobbystów i Kongresu, którym płacono za powstrzymywanie takich ludzi jak my i upewnienie się, że ich zyski są najważniejsze, a bezpieczeństwo”.
Agencja poinformowała w oświadczeniu wydanym w zeszłym tygodniu, że proponowane przepisy zakazałyby stosowania chlorku metylenu we wszystkich produktach konsumenckich oraz „większości zastosowań przemysłowych i komercyjnych”.
Agencja Ochrony Środowiska wyraziła nadzieję, że przepisy wejdą w życie w sierpniu 2024 r. Przepisy federalne muszą przejść przez ustalony proces, który da społeczeństwu możliwość wpłynięcia na ostateczny wynik.
Ten związek chemiczny, znany również jako chlorek metylenu, można znaleźć na półkach sklepowych w produktach takich jak odtłuszczacze w aerozolu i środki do czyszczenia pędzli, stosowane w farbach i powłokach. Jest on również stosowany w komercyjnych klejach i uszczelniaczach. Producenci wykorzystują go do produkcji innych chemikaliów.
Agencja poinformowała, że ​​od 1980 r. co najmniej 85 osób zmarło na skutek nagłego narażenia na chlorek metylenu, w tym pracownicy, którzy przeszli szkolenie w zakresie bezpieczeństwa i otrzymali sprzęt ochronny.
Liczba ta pochodzi z badania przeprowadzonego w 2021 roku przez OSHA i Uniwersytet Kalifornijski w San Francisco, które obliczyło obecną liczbę ofiar śmiertelnych na podstawie wcześniejszych danych Public Integrity. Liczba ta jest prawie na pewno zaniżona, ponieważ jednym ze sposobów, w jaki chlorek metylenu zabija ludzi, jest powodowanie chorób układu krążenia, co dla obserwatora wygląda na śmierć z przyczyn naturalnych, chyba że jest on skłonny przeprowadzić badania toksykologiczne.
Nate Bradford Jr. walczy o utrzymanie czarnoskórych rolników. Ten sezon serialu „Heist” opowiada o jego walce o przetrwanie w obliczu dyskryminacji czarnoskórych rolników przez rząd. Subskrybuj, aby otrzymywać informacje zza kulis i powiadomienia o premierze nowych odcinków.
Według Agencji Ochrony Środowiska (EPA) substancja chemiczna spowodowała również „poważne i długotrwałe skutki zdrowotne”, takie jak nowotwór, u osób narażonych na jej działanie, jednak nie w stopniu śmiertelnym.
„Zagrożenia związane z chlorkiem metylenu są dobrze znane” – napisała agencja w proponowanym rozporządzeniu.
Śledztwo przeprowadzone przez agencję Public Integrity w 2015 roku wykazało, że od lat 70. XX wieku wielokrotnie pomijano okazje do interwencji ratujących życie. Jednak więcej zgonów miało miejsce po tym, jak Agencja Ochrony Środowiska po raz pierwszy zaproponowała tę regulację w styczniu 2017 roku, pod koniec administracji Obamy, a administracja Trumpa opóźniła jej wdrożenie, aż została zmuszona do działania.
Liz Hitchcock, dyrektor programu „Bezpieczniejsze Chemikalia dla Zdrowszych Rodzin”, federalnej inicjatywy na rzecz przyszłości wolnej od toksyn, należy do grona osób, które od lat pracują nad położeniem kresu rzezi spowodowanej przez chlorek metylenu. Z zadowoleniem przyjęła ogłoszenie proponowanego zakazu, nazywając je „doniosłym dniem”.
„Ponownie, ludzie umierają z powodu używania tych chemikaliów” – powiedziała. „Kiedy ludzie używają tych chemikaliów, osoby w pobliżu chorują, a inni rozwijają choroby przewlekłe z powodu ich stosowania. Chcemy mieć pewność, że chronimy jak najwięcej osób”.
Ucieszyła się jednak, gdy usłyszała, że ​​Agencja Ochrony Środowiska uważa, że ​​przepis nie zostanie sfinalizowany przez kolejne 15 miesięcy.
Lauren Atkins, której 31-letni syn Joshua zmarł w 2018 roku po użyciu zmywacza do farby do pomalowania swojego roweru BMX, obawia się, że jego stosowanie nie zostanie zakazane. Była zdruzgotana, widząc te dziury w reklamie.
„O mało nie wyskoczyłam z butów, zanim przeczytałam całą książkę, a potem poczułam się strasznie smutna” – powiedziała Atkins. Po śmierci syna jej celem było wycofanie chlorku metylenu z rynku, żeby nie zabił nikogo innego. „Straciłam syna, ale mój syn stracił wszystko”.
Agencja Ochrony Środowiska (EPA) stwierdziła, że ​​stosowanie tej substancji chemicznej w produkcji leków nie jest objęte ustawą o kontroli substancji toksycznych (Toxic Substances Control Act), więc proponowane przepisy nie zabraniają jej stosowania. Agencja poinformowała również, że pracownicy, którzy nadal będą używać chlorku metylenu w innych czynnościach dozwolonych na mocy projektu, będą objęci ochroną w ramach nowego „Programu kontroli substancji chemicznych w miejscu pracy ze ścisłymi limitami narażenia”. Chlorek metylenu może być śmiertelny, gdy jego opary gromadzą się w zamkniętych pomieszczeniach.
Niektóre zastosowania na dużą skalę nadal będą objęte tymi wyjątkami, w tym prace „krytyczne” lub „krytyczne dla bezpieczeństwa” wykonywane przez wojsko, NASA, Federalną Administrację Lotnictwa i ich wykonawców; zastosowanie w laboratoriach; Stany Zjednoczone i firmy, które używają go jako odczynnika lub produkują go w dozwolonych celach — poinformowała Agencja Ochrony Środowiska.
Z wyjątkiem agencji federalnych, chlorek metylenu nie jest już obecny w środkach do usuwania farby. Produkt ten jest częstą przyczyną zgonów wśród pracowników remontujących stare wanny w domach i mieszkaniach.
Chlorku metylenu nie będzie już można używać do komercyjnego i przemysłowego odtłuszczania parą, usuwania klejów, wykańczania tekstyliów, jako środka smarującego w płynie, kleju hobbystycznego i do wielu innych zastosowań.
„Obecnie około 845 000 osób jest narażonych na działanie chlorku metylenu w miejscu pracy” – podała Agencja Ochrony Środowiska w oświadczeniu. „Zgodnie z propozycją EPA, mniej niż 10 000 pracowników ma nadal używać chlorku metylenu i przejść wymagane programy ochrony chemicznej w miejscu pracy przed nieuzasadnionymi zagrożeniami”.
Dr Robert Harrison, profesor kliniczny medycyny pracy i środowiskowej na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, pracuje nad chlorkiem metylenu od około dekady. Powiedział, że Agencja Ochrony Środowiska (EPA) śledzi tę propozycję, starając się znaleźć równowagę między bezpieczeństwem a względami ekonomicznymi i bezpieczeństwem narodowym, i uznał zakres zakazu za zachęcający.
„Myślę, że to zwycięstwo. To zwycięstwo dla pracowników” – powiedział Harrison, który brał udział w badaniu z 2021 roku dotyczącym zgonów związanych z substancjami chemicznymi. „To stanowi bardzo dobry precedens dla podejmowania decyzji i ustalania zasad opartych na jasnych podstawach naukowych… Musimy stopniowo wycofywać te toksyczne substancje chemiczne na rzecz bezpieczniejszych alternatyw, które wyrządzają więcej szkody niż pożytku”.
Można by pomyśleć, że chemikalia nie powinny być sprzedawane na rynku, dopóki nie zostaną uznane za bezpieczne. Ale amerykański system tak nie działa.
Obawy dotyczące bezpieczeństwa chemicznego skłoniły Kongres do uchwalenia w 1976 roku Ustawy o Kontroli Substancji Toksycznych (Toxic Substances Control Act), która nakładała pewne wymogi dotyczące chemikaliów. Jednak środki te są powszechnie postrzegane jako niewystarczające, co pozbawia Agencję Ochrony Środowiska uprawnień do przeprowadzania szeroko zakrojonych ocen bezpieczeństwa. Federalny Inwentarz (Federal Inventory), opublikowany w 1982 roku, wymienia około 62 000 substancji chemicznych, a liczba ta stale rośnie.
W 2016 roku Kongres znowelizował ustawę TSCA, upoważniając Agencję Ochrony Środowiska do przeprowadzania ocen ryzyka chemicznego. Chlorek metylenu był pierwszym problemem, którym zajęła się agencja.
„Dlatego właśnie próbujemy zreformować TSCA” – powiedział Hitchcock, który podzielił się z biurami kongresowymi wynikami dochodzeń w sprawie uczciwości publicznej przeprowadzonych w tym okresie, będącymi typowymi przykładami fatalnej bezczynności.
Kolejnym krokiem w kierunku proponowanego zakazu stosowania chlorku metylenu będzie 60-dniowy okres konsultacji społecznych. Obywatele będą mogli wyrazić swoją opinię na temat programu Agencji Ochrony Środowiska (EPA), a obrońcy bezpieczeństwa jednoczą się wokół tej kwestii.
„To duży krok naprzód dla zdrowia publicznego, ale nie jest on pozbawiony wad” – powiedziała Hitchcock. Chciała zobaczyć komentarze „wzywające Agencję Ochrony Środowiska do przyjęcia możliwie najsurowszych przepisów”.
Harrison powiedział kiedyś, że regulacje dotyczące chemikaliów w Stanach Zjednoczonych postępowały niezwykle powoli, dopóki lodowce nie zaczęły ich wyprzedzać. Widzi jednak postęp od czasu wprowadzenia poprawek do ustawy TSCA z 2016 roku. Nowe przepisy dotyczące chlorku metylenu dają mu nadzieję.
„Jest wiele innych substancji chemicznych, które mogą pójść w ślady USA w sprawie chlorku metylenu” – powiedział.
Public Integrity nie ma płatnego dostępu i nie akceptuje reklam, dzięki czemu nasze dziennikarstwo śledcze może mieć jak najszerszy wpływ na rozwiązanie problemu nierówności w Ameryce. Nasza praca jest możliwa dzięki wsparciu osób takich jak Ty.
Jamie Smith Hopkins jest redaktorką i starszą reporterką w Centrum Integralności Publicznej. Jej praca obejmuje również inne prace Jamie Smith Hopkinsa.
Centrum Integralności Publicznej to organizacja non-profit, zajmująca się dziennikarstwem śledczym, koncentrująca się na nierównościach w Ameryce. Nie przyjmujemy reklam ani nie pobieramy opłat za czytanie naszych prac.
       Ten artykułpo raz pierwszy pojawił się wCentrum Integralności Publiczneji opublikowano na podstawie licencji Creative Commons.


Czas publikacji: 09-11-2023